Lewirot - Hodowla Rottweiler

o hodowli Lewirot

o hodowli Lewirot

Ta historia zaczęła się mniej więcej w 1989 roku. Od tego czasu nic już nie było takie jak kiedyś i wszystko miało powoli i nieświadomie dla nas zmieniać całe nasze życie.


W naszym domu pojawiła się dość niespodziewanie roczna sunia bokserka: ciemna, prążkowana, z najweselszą mordką i najmądrzejszymi, lśniącymi oczkami jakie kiedykolwiek widzieliśmy. Szybko się w niej zakochaliśmy oczywiście ze zdwojoną wzajemnością (jak to u bokserków bywa), urzekła nas rola jaką sunia przyjęła w rodzinie. Figa (bo tak miała na imię) stała się najbardziej odpowiedzialną i cierpliwą opiekunką Agnieszki - wtedy 3 letniej dziewczynki. Potrafiła cierpliwie, długimi godzinami grać z nią w karty, wychodzić zimą na sanki i ciągać po śniegu z wielką i nikomu nie zrozumiałą satysfakcją. Kiedy Agnieszka podrosła i wychodziła z koleżankami na podwórko Figa uczestniczyła w ich zabawach jak równy z równym. Rodzice (Jacek i Iza) nie mogli nacieszyć się psim oddaniem, lojalnością i niekończącą się miłością jakie drzemały w tym psie. Kiedy Figa miała 8 lat zaczęła ciężko chorować: cukrzycę i chorobę trzustki udało się zahamować. Jak się jednak okazało rok później nie na długo. Największy skarb odszedł od nas i wiedzieliśmy, że żyć będzie już tylko w naszych sercach.

Ojciec- głowa rodziny powiedział "nie będzie innego psa" i tak z wielką pustką żyliśmy przez rok. Jednak pewnego niedzielnego przedpołudnia wszyscy wiedzieliśmy - to jest ten dzień. Agnieszka odważnie powiedziała "jedźmy kupić pieska", wsiedliśmy do samochodu i stało się. Wróciliśmy z żółtym, niezbyt przypominającym szczenię boksera maleństwem. Szybko okazało się, że ten piesek jest zupełnie inny niż jej poprzedniczka. Figa II stała się najlepszym kumplem 13 letniej wówczas Agnieszki. Chętnie uczestniczyła we wszelkich imprezach młodej dziewczyny, rodzicom dostarczała rozrywki, radości i nie mniej trosk niż ich córka. Figa II towarzyszyła nam i towarzyszy nadal jako nasz dorosły i trzeba przyznać nie zawsze dojrzały piesek, którego kochamy mimo wszystko.

Jacek i Iza od dłuższego czasu planowali przeprowadzkę na wieś i zostawienie córki Agnieszki w Białymstoku. Pojawił się dylemat - potrzebujemy pieska, który mógłby spędzać większość czasu w ogrodzie. Rodzinę ponad życie zakochaną w bokserkach ciężko było przekonać do jakiejkolwiek innej rasy. Znajomi, krórzy mają hodowlę rottweilerów zaproponowali nam jednego szczeniaka. W oczach rodziców, a zwłaszcza taty, pojawił się niepokój. Pierwsze myśli były takie: przecież to jest groźny i nieprzewidywalny pies, nie poradzimy sobie z takim temperamentem...

Surfowanie w Internecie i rozmowy ze znajomym hodowca zdecydowanie osłabiły nasze obawy, więc zdecydowaliśmy się na śliczną i przesłodką małą sunie o imieniu Bibi. Do nowego pieska podeszliśmy jednak dużo bardziej odpowiedzialnie niż do poprzednich, które właściwie wychowywały się same. Podążając dobrą radą hodowców zabraliśmy Bibi na szkolenie PT1. Szybko poznaliśmy prawdziwe i wrodzone cechy rottweilerów: Bibi jest najszczęśliwsza na wszelkiego rodzaju szkoleniach i wystawach, wtedy gdy może robić coś dla swoich panów. Rottweilery to psy pracujące, na które można liczyć w każdej sytuacji. Bez wahania stają w Twojej obronie. Oczywiście trzeba zdawać sobie sprawę z tego, że wychowanie psa musi być w odpowiedni sposób ukierunkowane.

Czytaliście może już artykuł "raz rottweiler, zawsze rottweiler"? - cała prawda. W tej rasie można się tylko zakochać. Nasza rodzina zakochała się do tego stopnia, że założyliśmy hodowlę rotków. Mamy Gandalfa - milusińskiego misia w mięciutkim futerku, który wyrasta na pięknego, mocnego psa i Larę - wesołą i słodką, choć niezależną sunię. Podjeliśmy również decyzję o kryciu naszej najstarszej suni-Bibi i ze wspaniałego skojarzenia z Morro v.d. Scherau urodziły się cztery szczenięta. Kenia-jesna ze szczeniąt podbiła nasze serca i została z nami.

To właśnie dzięki nim jesteśmy jacy jesteśmy - czyli szczęśliwi. Miłość do psów uszlachetnia człowieka ale trzeba pamiętać, że musi być bardzo odpowiedzialna.

 

lewirot background photo